Komedia romantyczna po niemiecku. Czemu nie?

Są takie filmy, po których obejrzeniu, robi nam się ciepło na sercu, w duszy gra wesoła nuta, a uśmiech przez długi czas nie schodzi z naszej twarzy 🙂 Jedną z takich produkcji jest, mało znany polskiej publiczności, niemiecki film Leila i Nick (Barfuss, 2005). Warto zwrócić na niego uwagę nie tylko dlatego, że jest to dobry film, ale również z tego względu, że kino niemieckie nie jest zbyt popularne w Polsce, a zawsze dobrze jest otworzyć się na twórczość naszych sąsiadów i przekonać się, jakie oni tworzą filmy. Po drugie, reżyseruje Til Schweiger, będący tu także scenarzystą i producentem. Znany przede wszystkim jako aktor (Bandyta, Bękarty wojny) i za kamerą radzi sobie znakomicie. Leila i Nick to poruszający, zrealizowany z dużym wyczuciem komediodramat.

Continue reading „Komedia romantyczna po niemiecku. Czemu nie?”

Teatr w kinie – samo zło?

Zapewne większość z Was myśląc o oglądaniu spektaklu na wielkim ekranie, pomyśli, że taka forma nie ma (albo nie powinna mieć) racji bytu. No bo jak to tak? Bez obcowania blisko z aktorem, bez możliwości skoncentrowania wzroku w miejscu, w którym chcę?

Jeszcze do niedawna sama byłam sceptyczką w kwestii obcowania z teatrem w taki sposób. Wszystko się zmieniło po obejrzeniu dwóch pierwszych spektakli, które miałam okazję zobaczyć dzięki National Live Theatre (re)transmitowanymi przez różne polskie kina. Continue reading „Teatr w kinie – samo zło?”

Uwielbiam takie dni jak dziś!

Wolna, leniwa niedziela i tylko ode mnie zależy jak ją spędzę. Na smutno czy na wesoło. Umartwiając się i zastanawiąc co jutro trzeba będzie zrobić w pracy, siedząc w fotelu z wciągającą książką, sprzątając czy odkrywając nowe filmy. Po stałym elemencie zaraz po wstaniu jakim jest wyjście z moim owczarkiem na spacer, zdecydowałam się na edukacyjno-filmowy dzień. Poranek z filmem, popołudnie z nauką j. norweskiego, wieczór ponownie z filmem, a początek nocy z książką ;).

Continue reading „Uwielbiam takie dni jak dziś!”