Teatr w kinie – samo zło?

Zapewne większość z Was myśląc o oglądaniu spektaklu na wielkim ekranie, pomyśli, że taka forma nie ma (albo nie powinna mieć) racji bytu. No bo jak to tak? Bez obcowania blisko z aktorem, bez możliwości skoncentrowania wzroku w miejscu, w którym chcę?

Jeszcze do niedawna sama byłam sceptyczką w kwestii obcowania z teatrem w taki sposób. Wszystko się zmieniło po obejrzeniu dwóch pierwszych spektakli, które miałam okazję zobaczyć dzięki National Live Theatre (re)transmitowanymi przez różne polskie kina. Continue reading „Teatr w kinie – samo zło?”

Fenomen Sherlocka Holmesa

Nie ma nic nowego pod słońcem. Wszystko wydarzyło się już kiedyś w przeszłości.[1]

Czy jednostka fikcyjna może stać się postacią kultową? Wywołującą silne emocje, skłaniającą do refleksji, inspirującą, a przy tym „żyjącą” nie sezon czy dwa, ale ponad sto lat i wciąż powracającą? Jak nietrudno się domyślić po tym dość rozbudowanym pytaniu, w mojej opinii odpowiedź zawiera się w słowach „jak najbardziej”[2].

01 Sherlock

Na kinowych ekranach widzowie raz na jakiś czas ekscytują się interpretacją przygód tego najsłynniejszego detektywa, a na małym ekranie z zapartym tchem śledzimy uwspółcześnioną historię tej postaci. Sherlock Holmes to bohater, który nie odchodzi w zapomnienie. Na czym polega fenomen postaci stworzonej przez sir Arthura Conan Doyle’a? Continue reading „Fenomen Sherlocka Holmesa”